Co zrobić w sytuacji, gdy organ zwleka z podjęciem decyzji?

wpis

Czekać?

A może działać?

Niestety, coraz częściej spotykam się z problemem przewlekłości postępowań. Długotrwałość rozstrzygania spraw dotyczy nie tylko postępowań cywilnych, czy karnych, ale w znacznej mierze też postępowań administracyjnych. Bo o ile w sądzie cywilnym, czy już tym bardziej karnym wielu z nas może nigdy się nie pojawić, to już postępowanie administracyjne, chcąc, nie chcąc dotyczy nas wszystkich i raczej próżno szukać obywatela, który nigdy w życiu nie odstał żadnej decyzji.

Weźmy tu chociażby pod uwagę podatki w myśl branżowego powiedzonka – „Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki” (jak zauważył to już bardzo dawno temu Benjamin Franklin). Tymczasem postępowanie podatkowe to nic innego jak właśnie postępowanie administracyjne. W przypadku podatków jednak najczęściej jesteśmy tylko adresatem określonych decyzji (np. podatku od nieruchomości). Co więcej, rzadko z wypiekami na twarzy oczekujemy na nadejście takich rozstrzygnięć. W życiu jednak często jesteśmy też w postępowaniu administracyjnym wnioskodawcą. Składając podania w rożnych urzędach często długo oczekujemy na pożądane, czy już chociażby jakiekolwiek rozstrzygnięcie. Z perspektywy lat mojej pracy zawodowej mam wrażenie, że ten czas ulega ciągłemu wydłużaniu. Kiedyś oczekiwanie na dane decyzje było w mojej ocenie krótsze niż obecnie. Nie pomaga w tym zakresie rosnąca informatyzacja urzędów. Razem z nią, mam wrażenie, że postępuje też coraz większa biurokratyzacja, „papirologia” wzmocniona też brakami kadrowymi w instytucjach państwowych. Może się okazać (jak często zdarza się to u moich klientów), że jedyną drogą „popchnięcia” danej sprawy jest instytucja skargi na przewlekłość.

Po krótce, w postępowaniu administracyjnym takową skargę wnosi się do sądu administracyjnego. Kwestię tą reguluje art. 50 § 1 i art. 54 § 1 w zw. z art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z 30.08.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a.).

Nim jednak skierują Państwo swe kroki do profesjonalnego pełnomocnika celem sporządzenia owej skargi NALEŻY wcześniej wnieść mało sformalizowane, a KONIECZNE przed wniesieniem skargi pismo jakim jest „ponaglenie”. O takim trybie uprzedzenia organu administracji o widmie nadchodzącej skargi na przewlekłość stanowi:

art. 53. § 2 b. p.p.s.a. zgodnie z którym „Skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu.”

To, że ponaglenie nie należy do pism skomplikowanych, nie powoduje, że jest ono wolne od jakichkolwiek rygorów prawa. To jak ma wyglądać owo pismo reguluje art. 37 k.p.a. W skrócie ponaglenie powinno zawierać przede wszystkim:

– wskazaniem skarżących,

– oznaczenia sprawy

– oznaczenie adresata (organu wyższej instancji, a w razie jej braku samego organu dopuszczającego się przewlekłości/bezczynności),

– uzasadnienie

– podpis.

Podsumowując, o ile nie jesteśmy związani terminem do wniesienia skargi na przewlekłość, to mimo to musimy zadbać o wniesienie owego ponaglenia, bo inaczej nasza skarga nie zostanie uwzględniona z przyczyn czysto formalnych.

Jak wskazuje się to bowiem w orzecznictwie sądów administracyjnych: „Art. 53 § 2b p.p.s.a. stanowi, że skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu. Wyczerpanie przysługującego stronie środka zaskarżenia w trybie przewidzianym w art. 37 § 1 k.p.a. przez jego wniesienie (do właściwego organu) stanowi warunek dopuszczalności skargi do sądu administracyjnego na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ (art. 52 § 1 i 2 p.p.s.a.). Warunek ten będzie spełniony niezależnie od stanowiska zajętego przez właściwy organ, do którego skierowano ponaglenie.” (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 lutego 2022 r. IV SAB/Wr 872/21, LEX nr 3338324).

Zatem jeśli zależy nam na czasie, to zadbajmy w pierwszej kolejności o ponaglenie organu administracji nim skierujemy właściwą skargę na przewlekłość/bezczynność. Już taki środek może spowodować uzyskanie wyczekiwanej przez nas decyzji i wówczas kierowanie skargi może okazać się zbędne.