Zwolnienie dyscyplinarne, czyli rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 1 Kodeksu pracy), to najpoważniejsza forma zakończenia stosunku pracy.
Nie można jej stosować „za byle co” – musi być wyjątkowo uzasadniona.
Pracodawca może rozwiązać umowę w tym trybie tylko wtedy, gdy pracownik:
- Ciężko naruszył podstawowe obowiązki pracownicze – np. odmówił wykonania polecenia, pojawił się w pracy pod wpływem alkoholu, dopuścił się kradzieży lub bójki.
- Popełnił przestępstwo, które uniemożliwia dalsze zatrudnienie – np. fałszowanie dokumentów, oszustwo, przywłaszczenie mienia.
Co ważne – nie zawsze musi być prawomocny wyrok. - Z własnej winy utracił uprawnienia, bez których nie może wykonywać pracy – np. kierowca, który stracił prawo jazdy.
Termin ma znaczenie
Pracodawca ma 1 miesiąc od dnia, w którym dowiedział się o przewinieniu, na wręczenie dyscyplinarki. Po tym czasie utrata zaufania nie może już być podstawą natychmiastowego zwolnienia.
Nieuzasadnione zwolnienie dyscyplinarne można zaskarżyć do sądu pracy, domagając się przywrócenia do pracy lub odszkodowania.
Zwolnienie dyscyplinarne to ostateczność – zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika. Warto działać rozważnie i – zanim zapadnie decyzja – skonsultować sprawę z prawnikiem.